Tłumaczenia pisemne

Czy można uzgodnić treść tłumaczenia z klientem?

czy można uzgodnić treść tłumaczenia

Uzgadnianie tłumaczenia z klientem? Czy w Poznaniu jest to możliwe? Nieraz nie dwa mamy sytuację, gdy słownictwo specjalistyczne uzgadniamy ze zleceniodawcą, którym jest np. firma specjalizująca się w danej tematyce. Jednak propozycja, jaka przyszła z poznańskiego biura tłumaczeń, a konkretnie rzecz biorąc do tłumacza przysięgłego – nie podaję tutaj, czy chodziło o tłumacza języka niemieckiego czy angielskiego czy innego, może dla zachowania pewnej „atomizacji” (modne słowo oznaczające anonimowość osób zaangażowanych w daną sytuację). Więc wracając do wspomnianej propozycji za gatunku,  który można określić nazwą znanego filmu o sponsoringu cudzej żony. Niemoralna propozycja.

Czy można uzgodnić treść tłumaczenia z tłumaczem?

Tylko w pewnym zakresie. Przykładowo: mamy dokumentację techniczną. Albo już wykonany pewien zakres prac wraz ze słownictwem już stosowanym przy linii technologicznej. Co więcej, przejmujemy  tłumaczenie z dziedziny technicznej po innym burze tłumaczeń, co się zdarza, mieliśmy taką sytuację w zakładzie przemysłowym. A poprzednie tłumaczenie było dobrze wykonane (co się akurat w naszym przypadku nie zdarzyło).

Czy można ustalać treść tłumaczenia przysięgłego?

To, co dotyczy tłumaczenia technicznego, gdzie uzgadnianie słownictwa jest na porządku dziennym, pojawiło się w postaci prośby (z poznańskiego zespołu tłumaczy), aby treść tłumaczenia przysięgłego ustalić - przed wysłaniem - ze zleceniodawcą! Przyznać  trzeba, że gdyby prośba o zredagowanie tłumaczenia przysięgłego pochodziła od klienta tak zwanego „z ulicy”, to można by nad nią pokiwać głową ze zrozumieniem dla braku zrozumienia tematu. Lecz co zrobić,  gdy pracowniczka biura tłumaczeń pisze o potrzebie ustalenia treści przekładu uwierzytelnionego?

Wyobraźmy sobie sytuację, że prawnik przychodzi do notariusza i to, co notariusz zamieszcza w Akcie notarialnym – albo w poświadczeniu podpisu – każe uzgadniać ze zleceniodawcą – osobą trzecią. A status prawny Aktu notarialnego jest zbliżony do tłumaczenia uwierzytelnionego – za obydwa ręczy się swoim wykształceniem, przyznanymi przez Ministra Sprawiedliwości uprawnieniami, statusem społecznym i zawodowym. Czasem nawet swoją niekaralnością lub wolnością, o czym świadczy sprawa Symultanki. Tłumacz przysięgły tak samo prowadzi Repertorium, tak jak czyni to notariusz!

Jak wytłumaczyć taką pomyłkę pracownicy biura językowego z Poznania? A może takie  „niemoralne propozycje” składa też innym biurom i tłumaczom? Nie raz mamy naciski z firm, alby zrobić dany tekst umowy tak a nie inaczej, bo tak jest tłumaczone od lat, a tu okazuje się, że od lat było tłumaczone źle – albo to nie ten tekst. Czasami włosy na głowie się jeżą, gdy widzimy jak niskiej jakości tłumaczenia były przez lata akceptowane przez klientów. I to nasza, poprawna, wersja jest czymś dziwnym w tym kontekście.

Kiedy można poprawić treść tłumaczenia przysięgłego?

Rolą tłumacza przysięgłego jest także dbałość o wiarygodne i rzetelne przekładanie między językami. Inaczej nie może być mowy – tutaj argument finansowy (płacimy jeśli zmienisz treść tłumaczenia uwierzytelnionego, aby nam pasowało) może zahaczać o posądzenie o korupcję, jeśli wpływałby na treść przekładanego dokumentu. Choćby przy prawach jazdy niektórych obcokrajowców, z naciskami na poprawienie – wygładzenie – spotykaliśmy się wiele razy. Podobnie jest przy świadectwach szkolnych i dyplomach uczelni – niektórzy starają się przy okazji tłumaczenia poprawić sobie status wykształcenia. Dodajmy, że przychodzą osoby z błędnie wypełnionymi za granicą przez urzędników np. w Wielkiej Brytanii polskimi nazwiskami. Tłumacz widzi, jak napisano dane nazwisko i wie, że jest to błąd. Jednak nie wolno mu – nie ma prawa - korygować nic w danych osobowych oryginału.



Ocena: 0 głosów Aktualna ocena: 0

Komentarze / 0

musisz zalogować się, aby dodać komentarz... → Zaloguj się | Rejestracja